Protest musi trafić do zamawiającego w terminie

Co ostatnio ukazało się w gazetach, czasopismach lub książkach i związane jest z zamówieniami publicznymi
PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 25 sty 2008, 11:19

Protest musi trafić do zamawiającego w terminie - Rzeczpospolita, 22 stycznia 2008

Firma, która przegapi czas na złożenie protestu, bezpowrotnie traci możliwość dochodzenia swych praw. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie terminów
Niestety, jak pokazuje praktyka, spóźnienie jest wciąż jednym z częstszych powodów odrzucania protestów. Termin na ich złożenie jest tzw. terminem zawitym, co oznacza, że nie można go przywrócić. I nie ma tu znaczenia, czy został przekroczony z winy samego przedsiębiorcy, czy też kurier nie dojechał. Jeśli protest nie dotrze na czas, to wykonawca traci możliwość dochodzenia swych racji.
Uwaga! W przeciwieństwie do odwołania, które wystarczy w terminie nadać na poczcie, w przypadku protestu decyduje data jego dotarcia do zamawiającego. Jeśli więc przedsiębiorca zamierza skorzystać z pośrednictwa poczty czy kuriera, musi wysłać dokument z wyprzedzeniem.
Nie zawsze na piśmie
O tym, w jakiej formie można złożyć protest, przesądza zamawiający. To on decyduje, czy obowiązuje jedynie forma pisemna, czy też dopuszcza możliwość stosowania faksu lub e-maila. Ponieważ komunikacja faksowa i e-mailowa jest dużo szybsza, zamawiający coraz częściej pozwalają korzystać ze wszystkich możliwych form kontaktu. Czasem jednak celowo zawężają je tylko do formy pisemnej, licząc, że niektórzy wykonawcy nie zdążą na czas. Wykonawca nie ma wówczas wyjścia – musi zadbać o to, aby pismo z protestem dotarło w terminie do siedziby zamawiającego.
Uwaga! Zamawiający ma prawo ustalić różne formy komunikacji dla różnych czynności. Może więc postanowić, że np. pytania do treści specyfikacji można składać zarówno faksem, jak i za pośrednictwem poczty elektronicznej, ale już protest można złożyć jedynie na piśmie.
W dobrej sytuacji są przedsiębiorcy posługujący się bezpiecznym podpisem elektronicznym. Oni zawsze mogą przesłać protest e-mailem. Pismo opatrzone takim podpisem musi bowiem być uznawane tak samo jak papierowe. Wynika to z art. 78 § 2 kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim „oświadczenie woli złożone w postaci elektronicznej opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu jest równoważne z oświadczeniem woli złożonym w formie pisemnej”.
Kiedy musi dotrzeć faks
Jeśli przedsiębiorca wysyła protest pocztą lub kurierem, to musi on dotrzeć w godzinach pracy urzędu. Potem zwyczajnie nie będzie komu go przyjąć. Co jednak, gdy zamawiający zgodził się na przesyłanie protestu faksem lub za pośrednictwem poczty elektronicznej? Zdania na ten temat są podzielone.
Część ekspertów uważa, że faks również powinien dotrzeć przed zakończeniem pracy zamawiającego. Inni są jednak zdania, że transmisja faksowa może się zakończyć przed godziną 24 w dniu, w którym upływa termin. Na takim stanowisku stanął m.in. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z 21 października 2005 r. (sygn. V Ca 1768/ 05). Szerzej pisaliśmy o tym w DF z 18 września 2007 r. w artykule Ireny Skubiszak-Kalinowskiej „Do kiedy wykonawca musi przesłać protest”.
Ile dni i jak liczyć
Zgodnie z generalną zasadą wykonawca ma siedem dni na wniesienie protestu od dnia, w którym „powzięto lub można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia”. Warto zwrócić uwagę na sformułowanie: „można było powziąć”. Oznacza ono bowiem, że przedsiębiorca nie musi rzeczywiście dowiedzieć się o decyzji (lub braku decyzji) stanowiącej podstawę do wniesienia protestu.
Od ogólnej zasady, zgodnie z którą obowiązuje termin siedmiodniowy, istnieją wyjątki (patrz tabela). Warto zwłaszcza pamiętać, że w innych trybach niż przetarg nieograniczony protest przeciwko postanowieniom specyfikacji istotnych warunków zamówienia musi zostać wniesiony nie później niż trzy lub sześć dni (w zależności od wartości zamówienia) przed upływem terminu składania ofert.
Wśród pytań napływających w ostatnich tygodniach do DOBREJ FIRMY wciąż powtarza się to, jak liczyć termin na złożenie protestu. Obowiązuje generalna zasada wynikająca z art. 111 § 2 kodeksu cywilnego. Zgodnie z nią, jeśli „początkiem terminu oznaczonego w dniach jest pewne zdarzenie, nie uwzględnia się przy obliczaniu terminu dnia, w którym to zdarzenie nastąpiło”.
Dzień wolny od pracy
Czasami ostatni dzień terminu wypada w dzień ustawowo wolny od pracy. Wówczas termin zostaje automatycznie przedłużony o następny dzień. Wynika to z art. 115 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym, „jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy, termin upływa dnia następnego”.

Uwaga! Zasada przedłużenia terminu o jeden dzień dotyczy tylko sytuacji, gdy ostatni dzień terminu upływa w dniu uznanym ustawowo za wolny od pracy.
Chodzi więc o niedziele i święta ustawowe. Sobota, mimo że zazwyczaj zamawiający nie pracuje, nie jest traktowana jako dzień ustawowo wolny od pracy

ODPOWIEDZ