III podejście - wolna ręka

Forum zamawiających. Udzielanie zamówień publicznych i problemy z tym związane - porady prawne.
Apollo
Posty: 51
Rejestracja: 20 mar 2008, 15:04

Post autor: Apollo » 25 cze 2008, 8:23

Dzień dobry:
Dziękuję za wcześniejsze uwagi i podpowiedzi.

Mam jeszcze jedno pytanie:

1.Ogłaszamy przetarg nieograniczony z możliwością składania ofert częściowych (10 zadań). Na dwa zadania nie wpływa żadna oferta – przetarg unieważniamy.
2.Ogłaszamy po raz drugi przetarg nieograniczony – na te dwa zadania ponownie nie wpływa żadna oferta – ponownie przetarg zostaje unieważniony.
3.Za trzecim podejściem stosujemy tryb zamówienia z wolnej ręki – i teraz moje pytanie: Tematem negocjacji może być tylko to zadanie, które nie zostało zrealizowane w dwóch poprzedzających przetargach. Nie możemy na tym etapie zmienić (zmodyfikować) nazwy zadania???

Pytanie o tyle zasadne, że skoro dwukrotnie wykonawca nie zainteresował się tymi zadaniami, to istnieje ryzyko, że za trzecim razem (wolna ręka) też nie będzie zainteresowany. Według mnie nie możemy na tym etapie (wolna ręka) zmieniać (modyfikować) nazwy zadania – jaka jest wasza opinia w tej sprawie. Możemy natomiast negocjować warunki umowy.

Pozdrawiam !!!

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 25 cze 2008, 10:32

Nie rozumiem problemu. A po co zmieniać nazwę? Przecież to jest najmniejszy problem. Nazwa niech sobie będzie, potem byście musieli tym bardziej udowadniać czy to jest to samo zamówienie czy nie. Zgodnie zaś z ustawą do zastosowania wolnej ręki to pierwotne warunki zamówienia nie mogą być w sposób istotny zmienione. Mowa o warunkach zamówienia, a nie o nazwie.

Apollo
Posty: 51
Rejestracja: 20 mar 2008, 15:04

Post autor: Apollo » 25 cze 2008, 14:05

Miałem na myśli coś takiego:

Pierwszy przetarg - nazwa zadania: Rozwój umiejętności posługiwania się językiem angielskim w pracy z dziećmi (w szczególności z małymi dziećmi) i młodzieżą gimnazjum.
Oferta skierowana do nauczycieli języka angielskiego, którzy mają uczyć małe dzieci.

Drugi przetarg to samo

Trzecie podejście – zamówienie z wolnej ręki – zmieniamy nazwę zadania na: Praktyczna nauka języka angielskiego na poziomie podstawowym (A2). Oferta skierowana do nauczycieli wszystkich przedmiotów, chcących uczyć się języka angielskiego (taka forma korepetycji).

Według mnie nie możemy zmienić nazwy zadania, gdyż jest to znacząca zmiana pierwotnych warunków. Jeżeli już, to musimy negocjować warunki umowy zadania o nazwie Rozwój umiejętności posługiwania się językiem angielskim w pracy z dziećmi (w szczególności z małymi dziećmi) i młodzieżą gimnazjum.
Czy mój tok rozumowania jest właściwy???

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ