Opinia bankowa

Forum zamawiających. Udzielanie zamówień publicznych i problemy z tym związane - porady prawne.
PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 05 kwie 2007, 18:55

Pewien wykonawca złożył ofertę na przetarg. W SIWZ określono, że powinien wykazać się zdolnością finansową w wysokości co najmniej 200 000 złotych posiadanych środków lub zdolności kredytowej. Wykonawca załączył do oferty opinię z banku, która mówi, że w okresie od 1 marca 2006 do 28 lutego 2007 przeciętne miesięczne obroty wykonawcy po stronie WINIEN wynosiły 390 000 złotych, a po stronie MA 380 000 złotych. Co byście zrobili z taką opinią? :-)

Marko
Posty: 276
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:38

Post autor: Marko » 06 kwie 2007, 7:59

Marko wzywa do uzupełnienia ;) - wykonawca nie złożył dokumentu jakiego żądał zamawiający. Informacja o obrotach nic nie mówi o kondycji finansowej wykonawcy

Marcin R
Posty: 78
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:52

Post autor: Marcin R » 06 kwie 2007, 9:32

Brak dokumentu potwierdzającego spełnienie warunku udziału w postępowaniu nie mozna bowiem uznać, że obroty potwierdzają wysokość posiadanych środków lub zdolność kredytową wykonawcy, w związku z czym wezwanie do uzupełnienia dokumentu.

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 06 kwie 2007, 10:23

Oczywiście zgadzam się z moimi przedmówcami. Denerwujące tylko jest, że wykonawcy są tacy nierozgarnięci i choćby nie wiem ile się mówiło i pisało to wciąż dają takie wybrakowane dokumenty w ofertach. A potem szybko upływa 30 dniowy termin związania ofertą, a umowa nie podpisana albo nawet zwycięzca nie wybrany.

Marcin R
Posty: 78
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:52

Post autor: Marcin R » 06 kwie 2007, 11:22

Tak na prawdę to w swietle dzisiejszych przepisów Pzp to w zasadzie na zamawiającym spoczywa "obowiązek przygotowania prawidłowej oferty za wykonawcę" biorąc pod uwagę konieczność uzupełniania dokumentów i poprawiania niemalże wszelkich omyłek w ofertach. Moim zdaniem jest to troszkę zbyt liberalne podejście do sprawy. No bo zakładając, że mamy postępowanie za kilka milionów euro i wykonawca (pomimo dokładnego określenia w SIWZ wszelkich wymagań) nie potrafi przygotować solidnej oferty, często popełniając omyłki rachunkowe itp. to jak będzie wygląda ewentualna realizacja zamówienia, które być może zostanie mu udzielone?

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 06 kwie 2007, 11:53

Widziałem już wiele ofert w życiu i prawdę mówiąc to żadnej idealnej. Czasem już ręce opadają gdy po raz kolejny widzę jak duże, szacowne firmy, które mają całe zespoły do przygotowania oferty i często wojują z innymi na protesty i odwołania popełniają szkolne błędy, jak inaczej wpisana cena słownie, inaczej liczbowo, zbyt stare zaświadczenia z KRS-u lub nawet nieumiejętność z wpłaceniem właściwej kwoty wadium. Są i tacy, odważę się użyć tego stwierdzenia, „analfabeci”, którzy choćby nie wiem ile się tłumaczyło większość oferty przygotują źle. Przyznam też, że jedna z najlepiej przygotowanych ofert jakie zdarzyło mi się badać okazałą się być złożona przez firmę, która potem wyjątkowo ciężko radziła sobie z realizacją zamówienia. A w papierach mieli tak wszystko ładnie i spełniali wymagające warunki udziału w postępowaniu. :-(

Marcin R
Posty: 78
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:52

Post autor: Marcin R » 10 kwie 2007, 8:40

Z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie te wielkie szacowne firmy popełniają najwięej "głupich" błędów. Najgorsze jest jednak to, że wykonawcy nie uczą się na własnych błędach, a w moim przekonaniu spowodowane jest to w głównej mierze tym, iż to właśnie zamawiający musi poprawić omyłki rachunkowe, wezwać do uzupełnienia dokumentów itd, a wykonawca nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji.

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 10 kwie 2007, 18:00

Właśnie jestem w trakcie badania ofert na pewien przetarg budowlany i widzę jak znowu wykonawcy nie radzą sobie z przejrzystym przedstawieniem uprawnień zawodowych i doświadczenia zawodowego pewnych specjalistów. Dzieje się tak dlatego, że owi „specjaliści” przesyłają im swoje CV, które ma dosyć swobodną formę i jest często wieloznaczne. Pracownik wykonawcy kompletujący ofertę, który zapewne ma na głowie jeszcze różne inne obowiązki z tym związane nie jest w stanie wymusić poprawności dokumentów albo nie chce mu się tego robić. Efekt jest taki, że praktycznie zawsze trzeba wzywać do uzupełnienia ofert.

Marcin R
Posty: 78
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:52

Post autor: Marcin R » 11 kwie 2007, 12:53

Tyle tylko, że gdyby pracownicy wykonawcy, którym nie chce się egzekwować poprawności dokumentów mieli świadomość, że czeka ich "kara"za brak dokumentów lub dokumenty niepoprawne to być może sprawy wyglądałyby inaczej, a tak ..... zamawiający i tak wezwie do uzupełnienia :-).

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 11 kwie 2007, 21:00

Tak, ale wykonawca wie teraz, że dokumenty uzupełni i już. Kiedyś musieli baczyć aby oferta była kompletna, bo nie mogli liczyć przecież, że wszystkie oferty będą mieć błędy. Niestety zdarzało się wówczas, że wybrać trzeba było droższego. Ja już miałem taki przypadek, że wykonawca nie zdążył ze wszystkimi dokumentami i świadomie złożył ofertę niekompletną. Potem co prawda okazało się, że nawet po wezwaniu nie zdołał uzupełnić tej oferty, ale przyznam, że nie podobała mi się jego postawa.

Marcin R
Posty: 78
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:52

Post autor: Marcin R » 12 kwie 2007, 7:31

Takie są właśnie skutki naszej ustawy. Tak na prawdę to kiedy wszystko jest dokładnie i jasno opisane w SIWZ to chyba nie jest wielkim problemem przygotowanie kompletnej, bezbłędnej oferty (pomijając nienależyte sporządzenie oferty w wyniku niejednoznacznych zapisów SIWZ). Teraz będąc wykonawcą gdybym z opóźnieniem dowiedział się o otwarciu ofert w interesującym mnie postępowaniu i wiedząc, że nie zdąże załatwić wszystkich dokumentów to też chyba złożyłbym ofertę niekompletną - przecież nie poniósłbym żadnych konsekwencji bo zamawiający wezwałby do ich uzupełnienia.

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 12 kwie 2007, 21:26

Wykonawcy zazwyczaj dowiadują się o przetargu kiedy tylko ukazuje się ogłoszenie w publikatorach. Jeżeli poważnie traktują zdobywanie zamówień to monitorują codziennie rynek. Inną zaś sprawą jest to, że jeśli termin składania ofert jest odpowiednio długi to na dobre zaczynają się interesować i przygotowywać ofertę w ostatnim tygodniu przed terminem składania ofert. Wtedy nagle zasypują zamawiającego pytaniami, na które nierzadko nie da się przygotować odpowiedzi w jeden czy dwa dni. Jeżeli dojdzie jeszcze modyfikacja SIWZ, a w związku z pytaniami czasami do niej dochodzi, to trzeba przesuwać termin składania ofert. Niestety nawet pomimo tego oferty są niekompletne i tracimy dodatkowo czas na ich uzupełnianie.

Marcin R
Posty: 78
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:52

Post autor: Marcin R » 13 kwie 2007, 8:33

I takiego właśnie zachowania wykonawców nie potrafię zrozumieć. Przecież bardzo często gra toczy się o ogromne pieniądze (nawet dla wielkich korporacji) i tego typu podejście wykonawców do przygotowania oferty uważam jednak za brak profesjonalizmu. Zasypywanie zamawiającego pytaniami w ostatniej chwili odbieram jako działanie celowe, mające doprowadzić do przedłużenia terminu składania ofert, bądź też wspomnianyy powyżej brak profesjonalizmu. Jak bowiem inaczej nazwać sytuację w której SIWZ zamieszczony jest na stronie internetowej zamawiającego ponad miesiąc czasu, a wykonawcy zaczynają zauważać niejasne kwestie w ostatniej chwili. Mało tego, często pomimo udzielenia wyczerpujących odpowiedzi, a niejednokrotnie pomimo przesunięcia terminu składania ofert podczas ich otwarcia opadają ręce na widok tego jak oferty zostały przygotowane.

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 13 kwie 2007, 21:02

Czasami tak robią dlatego, że wcześniej przygotowują inną ofertę albo kierownictwo firmy nie może zdecydować się czy startować w przetargu. Czasem wahają się, bo nie wiedzą czy w zamawiający dysponuje w ogóle odpowiednią kwotą na sfinansowanie zamówienia jaką oni mogliby zaakceptować. A czasem prawdziwy brak profesjonalizmu i chęć utrudnienia życia zamawiającemu (bo skoro ma uzyskać zamówienie konkurencja to lepiej jej utrudnić życie jak najbardziej). Tak to już jest, a wszędzie gdzie robią coś ludzie będzie też i miejsce na niedoróbki.

Marcin R
Posty: 78
Rejestracja: 07 mar 2007, 14:52

Post autor: Marcin R » 16 kwie 2007, 7:40

A nam pozostaje forum dające możliwość porozmawiania sobie na takie właśnie "bolące nas" tematy :-).

ODPOWIEDZ