niekompletna komisja

Forum zamawiających. Udzielanie zamówień publicznych i problemy z tym związane - porady prawne.
moregun
Posty: 42
Rejestracja: 07 gru 2006, 11:42

Post autor: moregun » 27 gru 2006, 14:18

mam problem
przetarg nieograniczony- komisja składa sie z trzech osób. przewodniczący i dwóch członków - ja jako jeden z czlonków zachorowałęm i jutro nie moge byc na otwarciu ofert. czy przewodniczący może kogoś powołac na moje miejsce lub czy otwarcie może nastąpić przy dwuosobowej komisjii?

moregun
Posty: 42
Rejestracja: 07 gru 2006, 11:42

Post autor: moregun » 27 gru 2006, 14:25

art 21 mówi jasno że trzech czonow ale tez skład można zmieniać nawet podczas trwania przeatrgu a wieć czy wystarczy sporzadzić protokól lub notatkę z pracy komisji ???

Marko
Posty: 276
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:38

Post autor: Marko » 27 gru 2006, 14:57

Jak dla mnie to problemu nie ma - otwarcie ofert jest czynnością czysto techniczną i może być dokonana nawet przez jednego członka komisji ;)

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 27 gru 2006, 16:01

Ja byłbym ostrożniejszy w ocenie czy wystarczy dwóch czy jeden członek z trzyosobowej komisji na otwarciu ofert. Zauważmy, że otwarcie jest tak naprawdę jedynym, obligatoryjnym punktem postępowania przetargowego, które jest dokonywane publicznie, z założenia przy udziale wykonawców i osób postronnych. Może się okazać, że ktoś niezadowolony z wyniku przetargu będzie się, delikatnie mówiąc czepiał tego, że komisja była niekompletna. Nawet jeśli zarzuty będą nieuzasadnione to tylko robimy sobie wtedy niepotrzebnego biegania, uzasadniania i tworzenia papierów wyjaśniających. A nie daj boże jeszcze przyjdzie mu do głowy wnieść protest. Moim zdaniem najlepiej na szybko dokooptować decyzją kierownika zamawiającego jakąś osobę do pracy w komisji i otworzyć w pełnym trzyosobowym składzie. Uważam, że sprawa obsady komisji powinna być jasno określona w regulaminie pracy komisji przetargowej, (może u Pana jest napisane, że do obowiązków komisji należy otwarcie ofert – wtedy nie ma wyjścia, skład musi być co najmniej trzyosobowy) bo normalne są sytuacje, że ktoś zachoruje albo będzie miał wyjazd służbowy i wtedy problem co robić. Nawet jeśli otwarcie ofert potraktujemy jako czynność techniczną to już jednak ocena ofert taką czynnością nie jest i oficjalnie nie będzie można tych ofert oceniać i zapisać tego faktu w protokole skoro kogoś nie będzie. Lepiej niech komisja ma cztery czy pięć osób w składzie, niż potem ma powstać problem z niepełnym składem.

Marko
Posty: 276
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:38

Post autor: Marko » 28 gru 2006, 7:48

PiotrW;725 pisze:A nie daj boże jeszcze przyjdzie mu do głowy wnieść protest.

A na co wniesie ten protest Piotrze? :) Pozwole sobie na żartobliwość w tym momencie - jeśli wykonawca przychodzi do Ciebie po SIWZ to zwołujesz całą komisje żeby mu ją wręczyć bo a nuż wniesie protest? ;) Nie popadajmy w paranoje :)
PiotrW;725 pisze:Nawet jeśli otwarcie ofert potraktujemy jako czynność techniczną to już jednak ocena ofert taką czynnością nie jest i oficjalnie nie będzie można tych ofert oceniać i zapisać tego faktu w protokole skoro kogoś nie będzie.
A ocena ofert to już inna para kaloszy :)

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 28 gru 2006, 9:34

Wniesie protest na przykład na czynność otwarcia ofert podnosząc że dokonała się w niepełnym składzie gremium powołanego do tej czynności. I jeśli to będzie inteligentny wykonawca to poprosi o dostęp do zapisów regulaminu pracy komisji bądź innej decyzji kierownika żeby zobaczyć jakie kompetencje komisja ma w danym postępowaniu. Zażąda na przykład unieważnienia przetargu, bo powtórzyć otwarcia ofert się nie da. Abstrahując od niewłaściwości takiego żądania napędzi tylko strachu niejednemu zamawiającemu, bo całkiem możliwe, że w regulaminie komisji będzie zapis że komisja otwiera oferty zgodnie z art. 86 ust 2 Pzp. Pewnie, że taki protest to nie koniec świata, sam zapewne wiesz Marko, że trzeba podjąć czasem śmiałą decyzję i protest oddalić lub przyjąć. W poprzednim poście chciałem powiedzieć, że zamawiający nie musi niepotrzebnie komplikować sobie życia skoro można tego uniknąć. Zgadzam się z Tobą, że samo otwarcie nie jest ustawowo przypisane całej komisji, tym niemniej ja jestem tradycjonalistą i wolę mieć moją komisję w komplecie i zwołując jej posiedzenie staram się żeby skład minimalny zawsze był, (tak dla porządku w dokumentach). Robię przetargi finansowane z funduszy europejskich i wiem, że potem reprezentanci Komisji Europejskiej badają czy komisja była i czy w pełnym składzie działała. Już raz zresztą stawałem na „przesłuchaniu” przed takimi ludźmi i wiem czego się po nich spodziewać.

To prawda, że ustawa jako minimalny wymóg pracy komisji stawia przed nią ocenę spełniania przez wykonawców warunków udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia oraz badanie i ocenę ofert. Oczywiście można wybronić się z otwarcia ofert w niepełnym składzie, ale lepiej starać się temu zaradzić, żeby nie musieć się przed nikim tłumaczyć.

A co do wydania SIWZ to jest jej powielenie i wydanie jest zazwyczaj obowiązkiem sekretarza komisji. Nie widziałem przypadku, żeby regulamin przewidywał to jako zadanie całej komisji. Pozdrawiam

archie
Posty: 163
Rejestracja: 03 paź 2006, 18:36

Post autor: archie » 28 gru 2006, 19:50

A może najlepiej jeśli będzie jakiś szerszy skład komisji przetargowej (na przykład 6 osób) i z tego grona będzie się dobierać członków do konkretnych postępowań. W razie gdyby ktoś zachorował albo z innych przyczyn nie mógł brać udziału w pracach komisji wyznaczy się innego członka stałej komisji przetargowej.

ODPOWIEDZ