Najpierw trzeba przeprowadzić test, a dopiero później dec

Ciekawe, kontrowersyjne i pouczające orzeczenia zespołu arbitrów przy Prezesie Urzędu Zamówień Publicznych
PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Post autor: PiotrW » 16 lis 2007, 14:27

Najpierw trzeba przeprowadzić test, a dopiero później decydować o odrzuceniu ofert – Rzeczpospolita, 16 listopada 2007

Dla przeprowadzenia testów nie ma znaczenia liczba klawiszy na klawiaturze. Liczy się wydajność sprzętu komputerowego
Do kontrowersji na tle sprzętu przekazanego do testów doszło w przetargu na dostawę ok. 7,5 tys. komputerów potrzebnych do wdrożenia systemu PESEL 2. Mają one trafić do urzędów stanu cywilnego, urzędów gmin i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Właśnie to ministerstwo jest gospodarzem przetargu.
Urzędnicy odrzucili większość ofert. Co ciekawe, spór nie dotyczył samych ofert. Zamawiający określił w specyfikacji wymagania minimalne i każda z firm zaoferowała sprzęt, który je spełniał. Poszło o komputery dostarczone do testów. Zdaniem MSWiA przekazany sprzęt różnił się od przedstawianego w ofertach
O co chodziło? Na przykład o dwa przyciski więcej na klawiaturze dostarczonej do testów. Ten m.in. błąd zdyskwalifikował ofertę Biura Informatyczno-Wdrożeniowego Koncept. Z kolei konsorcjum, na czele którego stoi Makronet, przekazało do testów komputer, który miał więcej, niż podano w ofercie, złączy SATA 2, i więcej kieszeni na dyski. To również zamawiający uznał za niedopuszczalne. Z podobnych powodów odpadły oferty spółek A. CONSORTIA i ComArch.
– Nie budzi wątpliwości, że wykonawcy zaoferowali sprzęt spełniający wymagania zamawiającego – przyznali przedstawiciele ministerstwa. – Dostarczenie do testów sprzętu o parametrach nieodpowiadających zaoferowanym należy jednak traktować jako nieprzekazanie sprzętu do testów, a to skutkuje odrzuceniem ofert – zaznaczyli.
Firmy nie zgodziły się z decyzją zamawiającego. Przekonywały, że takie elementy jak liczba klawiszy czy kieszeni na dyski nie mają żadnego wpływu na badanie wydajności sprzętu. Program testowy, którym zamierzał posłużyć się zamawiający, bada bowiem jedynie wydajność procesora, dysku, karty graficznej i pamięci RAM.
Urzędnicy odpowiedzialni za ten przetarg nie zgodzili się z argumentami wykonawców i oddalili wszystkie protesty. Spór ostatecznie trafił do arbitrów. Uznali oni, że nie było podstaw do odrzucenia ofert i nakazali powtórną ich ocenę. Przyznali, że przekazanie do testów komputerów, które mają więcej klawiszy, kieszeni na dyski i złączy SATA 2 może budzić wątpliwości. Zwrócili jednak uwagę, że testy miały służyć wyłącznie zbadaniu wydajności zestawów komputerowych.
– Jak słusznie wskazano, na wydajność nie rzutuje liczba kieszeni czy klawiszy na klawiaturze – zaznaczył w uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu orzekającego Marek Raczko.
Podkreślił, że komisja przetargowa w ogóle nie zbadała sprzętu dostarczonego przez odwołujące się firmy, o czym świadczyły nienaruszone plomby.
– Zamawiający nie dokonał badania i oceny ofert w sposób wystarczający (...), a tym samym uniemożliwił odwołującym przedstawienie argumentów świadczących o tożsamości zestawów oferowanych z dostarczonymi do badania – zauważył przewodniczący (UZP/ZO/0-1322/07).

ODPOWIEDZ